Im więcej czytam wiadomości na temat Malty, tym większy mam chaos w głowie. Jutro wybieramy się na czterodniową wycieczkę tanimi liniami: Wrocław - Bolonia - Malta - Wenecja - Wrocław. Dwa dni spędzamy na Malcie i chcemy oczywiście jak najwięcej zobaczyć. Tylko mam teraz tak jak w opowieści o osiołku, któremu dano w jednym żłobie owies, a w drugim siano . Skończy się pewnie wielkim plażowaniem. Jednak szykuję się do oglądania budowli Joannitów, jak i najstarszych, bo pochodzących z 3500 r p.n.e.kamiennych, nie wiadomo czy świątyń. Kuszą przepiekne groty i jaskinie, do których można wpłynąć wynajęta łódką.
Teraz wielkie plany, a na miejscu samo i tak się jakoś ułoży. Z doświadczenia wiem, że z planów wychodzi jakieś 30 % reszta to wielka niewiadoma, ale przecież o to chodzi w takich wypadach!
Konieczne są zatem kąpielówki.